Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 988 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Świnie

piątek, 21 grudnia 2007 11:35
Świnie 

W chałupie Obroków trwały przygotowania do wieczerzy wigilijnej. Stara obrokowa krzątała się po kuchni, a głowa rodu Józef Obrok wyjął pasa żeby naładować swój telefon komórkowy. W instrukcji pisali, że komórkę co jakiś czas trzeba ładować. Trochę go to zdziwiło, ale przemyśliwał, że pewnikiem nawet elektronika na tym świecie bez pasa się nie wychowa.  W momencie gdy zdzielił aparat pasem, do izby wpadł syn Kazek Obrok. Jego twarz nie wróżyła nic dobrego. Kazek nerwowo chwycił stojącą na stole butelkę samogonu i pociągnął długi łyk. Zagryzając serkiem Danone wyjaśnił, iż przynosi straszną wiadomość. We wsi szerzy się plotka, że świnie napisały donos na gospodarzy do Sanepidu. W swym piśmie tuczniki skarżą się na złe warunki sanitarne panujące w zabudowaniach gospodarczych oraz na brak telewizji kablowej. Wykorzystując fakt, iż w noc wigilijną zwierzęta mówią ludzkim głosem inspektorzy z Sanepidu mają skontrolować wszystkie gospodarstwa i osobiście przesłuchać na tę okoliczność świnie.

Gdy Kazek skończył swoją relację nastąpiło przerażające milczenie. Po chwili stara Obrokowa zaczęła w kącie głośno chlipać rozmazując sobie atrakcyjny makijaż Margaret Astor. - A tośmy się na starość doczekali, żeby własne świnie nam świnie podłożyły! W jednej chwili prysł nastrój świąteczny i wigilijna radość. Zimnej krwi nie stracił tylko Józef Obrok. - Trzeba przekupić świnie żeby zeznawały na naszą korzyść. Obiecać im coś, przemówić do patriotyzmu lokalnego, moralnie przekabacić - ujawnił swój pomysł. Działać trzeba było szybko. Wizyta kontrolerów zbliżała się nieubłaganie. Stara Obrokowa wypatrywała przez lornetkę pierwszej gwiazdki, a tymczasem Kazek Obrok zakradł się do obory, żeby podsłuchać o czym świnie gadają między sobą. Gdy tylko wszedł otwierajac wrota chlewu i wymamrotał coś niezręcznie, usiłując nawiązać miłą pogawędkę, świnie wygwizdały go wznosząc antygospodarskie okrzyki. - Nie idzie się z nimi dogadać ojciec. Bardzo uparte są i chcą wsypać przed kontrolerami całą wieś - oznajmił po powrocie. Józef Obrok ze zdenerwowania nie mógł złapać tchu. Sytuacja stawała się coraz bardziej niewesoła. - Jak świnie zaczną sobie z kontrolerem gadać to kto wie co mu tam o nas naopowiadają, a przecie widziały niejedno...- z przerażeniem oznajmiła Obrokowa. Stary Obrok wstał i głęboko się zamyślił. Zamyślił się tak głęboko, że o mało nie wpadł do studni. Nagle łapiąc się za złote zęby złapał się złotej myśli . - To nie świnie trza przekupić, ale kontrolera. Jutro zwierzęta utracą moc ludzkiej mowy i nie będą w stanie zeznawać na naszą szkodę. Gdy kilka godzin później kontroler Sanepidu Łapa Franciszek opuszczał gospodarstwo Obroków obładowany koszem wołowiny i wiadrem telefonów komórkowych stary Obrok pokusil się o małą sentencję filozoficzną. - Mądrzy ludzie nie powinni zanadto ufać świniom.  - Święta racja - odpowiedział kontroler dzwoniąc z jednej z  podarowanych komórek na party line.  

PS. Wesołych i radosnych świąt - wszystkim stałym i nie stałym czytelnikom mojego blogu.  Ja tradycyjnie w święta uciekam na kilka dni od zimna i świątecznego obżarstwa w kierunku ciepłych krain urządzając rodzinną wigilije pod palmami. W tym roku jest to Lanzarotte jedna z wysp kanaryjskich. Poniżej fotka z Matali – słynnej greckiej plaży hippisów gdzie w latach 60-tych bywał sam Bob Dylan.              


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

Zostać pastuchem!

czwartek, 20 grudnia 2007 12:46

Zostać pastuchem! 

 

Życie (odwrotnie niż autostrady w Polsce) bardzo nam się ostatnio wydłuża. Żyjemy coraz dłużej, a emerytów jest więcej niż miejsc w sanatoriach. Trudno w to może uwierzyć, ale jeszcze w XIX wieku średnia długość życia mężczyzny wynosiła czterdzieści lat. Dziś facet z czterdziestką na karku to nie starzec wiszący nad grobem, ale człowiek w pełni sił. Taki Johnny Depp ma 44 lata, a kobiety uznają go za najbardziej seksownego aktora na świecie. Sto lat temu byłby już spisany na straty jako emeryt. A dziś? Dziś nawet siedemdziesięcioletnia Sophia Loren może robić sobie nagie fotki w kalendarzu Pirelli i dzięki operacjom plastycznym wyglądać jak zadbana trzydziestka.  

Silikonowe cycki „upiększają”, ale nie są w stanie przedłużać życia. Przekonała się o tym słynna aktorka porno Lolo Ferrari, której obwód biustu wynosił 180 cm i był największy w branży filmów erotycznych. Aktorka zmarła dwa lata temu będąc jeszcze „w wieku produkcyjnym”.     

Wydłużaniu życia sprzyja medycyna i lepsze warunki bytowania. Co do tego wszyscy są zgodni. Jakość życia ma wpływ na jego długość. Według statystyk  kobiety żyją dłużej niż mężczyźni. Ktoś nawet obliczył ile jest na świecie wdów i wyszło mu, że bardzo dużo. I tu sprawa rzeczywiście zaczyna być podejrzana. Spór dotyczący długości życia toczy się o to, czy kobieta ma wpływ na żywotność faceta. Ostatnio prasa ujawniła, że zmarł najstarszy człowiek na świecie 117-letni Ukrainiec Hryhorij Nestor. Nie bez znaczenia jest informacja, że ten dzielny staruszek całe życie był kawalerem. Facet nie stronił od kobiet, ale z żadną się nie związał. Być może dzięki temu, że nie miał małżeńskich awantur i kobiecego gderania nad głową dożył tak sędziwego wieku.  

Wielu lekarzy jest zgodnych, co do faktu, że zabija nas stres. Są badania, które wykazały, że nie stres związany z brakiem pracy czy życiowymi niepowodzeniami, ale stres związany z naszym partnerem życiowym doprowadza nas do grobu. Wniosek jest prosty: żona może być częstą przyczyną zgonu męża. Kobiety wychodząc za mąż powinny mieć tego rodzaju napisy ostrzegawcze na welonach tak jak na paczkach papierosów. Na tej podstawie niektórzy formułują pośpieszny wniosek, że życie bez żony w znaczny sposób wpływa na polepszenie i wydłużenie naszego bytowania. Ilu to wspaniałych facetów wykończyły żony? Prawdopodobnie miliony, albo i więcej.  

To jedna strona sporu. Druga twierdzi, że posiadanie stałego partnera jest niezbędne gdyż ma to zbawienny wpływ na naszą psychikę. Przy czym żona może wydłużyć nam życie tylko wówczas, gdy jesteśmy jej wierni. Niewierność małżeńska kończy się często śmiercią, czego przykładem pokaźna galeria kobiet siedzących w polskich więzieniach. Znaczny procent z nich to zabójczynie własnych mężów. W Ameryce obliczono nawet, że faceci posiadający na boku kochanki wpadają w wir podwójnego życia, co wywołuje u nich stres „bycia w konspiracji” a co za tym idzie szybciej niż inni dostają zawału serca.  A być może jest po prostu tak, że ani posiadanie, ani nie posiadanie żony nie ma znaczenia, jeśli chodzi o długość naszego życia. Wspomniany już 117-letni Hryhoryj Nestor był przez całe życie pastuchem w związku z czym jadał chudo, żył zdrowo i miał pracę na świeżym powietrzu. Na pewno też nie miał stresów takich jak wszyscy ci, którzy głosowali na PiS, grają na giełdzie lub wzięli kredyty.   


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Kaczka z pistoletem

poniedziałek, 10 grudnia 2007 11:08

Kaczka z pistoletem 

Media doniosły, że Jarosław Kaczyński przedłużył swoje pozwolenie na broń. Były premier poddał się badaniom psychologa, który wbrew sporej części opinii publicznej uznał Jarosława za poczytalnego. Posiadacz „małego pistoleciku”   badany był też przez lekarza ogólnego, okulistę i ortopedę. Wszystkie badania wypadły pomyślnie i teraz Jarosław spokojnie może zakładać pierwsze oddziały partyzanckie.  

Jest dla mnie sprawą oczywistą, że skoro uzbrojony jest szef PiS–u to mniej ważni pretorianie tacy jak Gosiewski, Karski  czy Ziobro też łażą po parlamencie ze spluwami. Edgar Gosiewski (ojciec i matka peronu we Włoszczowej) wygląda mi na takiego, co trzyma pod poduszką kilka karabinów maszynowych w tym UZI. Jeżeli chodzi o byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę to z uwagi na jego sokoli wzrok i przenikliwość stawiam, że nosi w gaciach broń snajperską długolufową (z której od czasu do czasu celnie strzela do dżdżownic w parku łazienkowskim) ewentualnie myśliwską dwururkę. Co do Karola Karskiego, który w imieniu prezesa zamyka mordy buntownikom takim jak Dorn, Zalewski i Ujazdowski to spawa jest oczywista. Jako były aktywista czerwonego ZSP i zasłużony działacz Ordynackiej Czarzastego, Karski z pewnością trzyma w szufladzie ruską pepeszę ewentualnie ulubiony pistolet oficerów radzieckich, czyli Walter.  

Jeśli poparcie społeczne dla Tuska będzie rosło w takim tempie jak dotychczas to ludziom Jarosława nie pozostanie nic innego jak dać dyla w las i wzorem Gwardii Ludowej wysadzać pociągi, napadać na posterunki policji i wrzucać bomby do kawiarni. Wschodnia Polska, która głosowała na PiS jest dość mocno zalesiona i z pewnością miejsc na kryjówki i leśne schrony tam nie zabraknie. Miejscowa ludność pamięta jeszcze leśnych chłopców z AK i kaczej partyzantce pomocy na pewno nie odmówi. Jestem pewny, że w okolicach Lublina i Białegostoku po trudach akcji bojowej Jarosław Kaczyński i jego gwardia zawsze może liczyć na talerz gorącej zupy z kory drzewnej, czy inne przysmaki.     

Przy okazji starań byłego premiera związanych z przedłużeniem zezwolenia na posiadanie broni ujawniono ciekawe informacje dotyczące badań lekarskich. Badania takie przeprowadza lekarz ogólny, psycholog, okulista i ortopeda. Co do lekarza ogólnego zgoda. Posiadacz pistoletu ogólnie powinien wiedzieć, do kogo chce strzelać. Na psychologa też zgoda. Psycholog zawsze pomoże strzelającemu z pistoletu zachować zimną krew. Okulista sprawa oczywista. Strzelający nie może być ślepy, bo wówczas trafi tylko w teściową. Ale po cholerę podczas tych badań ortopeda? Wynika z tego, że kulawy nie może mieć w Polsce broni. A może ci z płaskostopiem to urodzeni mordercy? Albo jak ktoś ma jedną nogę dłuższą, a drugą krótszą to zawsze strzela obok tarczy?  

O pistolecie Kaczyńskiego zrobiło się głośno po debacie z Tuskiem w trakcie której Donald ujawnił, że Jarosław przed laty mierzył do niego z pistoletu w windzie. Są świadkowie, którzy potwierdzają fakt, że byłemu premierowi zdarzało się wyciągać pistolet i machać nim dla zabawy. Historia pistoletowa  dopełnia barwny obraz dziwactw byłego premiera. Chłop bez baby, bez konta, bez prawa jazdy, ale za to z kotem i pistoletem. Panie Jarosławie! Czy nie lepiej grać w westernach? Tam mógłby pan strzelać do woli i to w kapeluszu. A każdy kapelusz podnosi wzrost o co najmniej dziesięć centymetrów.    

PS.

Fotka z planu programu Upiorny Wieczór czyli SKIBOMAGIEL. Ja jako książę Dracula. Skibomagiel w każda niedzielę o 22.00 na TELE5.

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (25) | dodaj komentarz

niedziela, 24 września 2017

Licznik odwiedzin:  6 889 194  

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Ulubione strony

O moim bloogu

KRZYSZTOF SKIBA artysta wszechstronnie rozrywkowy, lider zespołu Big Cyc, felietonista, konferansjer