Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 253 605 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Jaja Wiplera

czwartek, 31 października 2013 13:49

Jak się poseł upije to, zawsze są z tego jakieś jaja. Tym razem jaja są nie tylko śmieszne, ale także bolące, bo skopane. Konkretnie skopano jaja byłego posła PiS Przemysława Wiplera. Jak doszło do skopania jaj poselskich? W jakich okolicznościach jaja wybrańca narodu, jaja wzorowego męża i katolika, jaja wielkiej nadziei stowarzyszenia Republikanie zostały skopane?


Poseł świętował z kolegami narodziny piątego dziecka. Nawalony jak stodoła bawił się w warszawskim klubie Enklawa, chcąc zgodnie z polską tradycją uczcić pojawienie się nowego obywatela i wyborcy. Jak nakazuje obyczaj, upił się jak świnia i w okolicach godziny czwartej rano zasnął na ulicy Mazowieckiej 12, tuż przy wejściu do klubu. Napruty poseł śnił o wielkiej Polsce. Niestety poseł Wipler jest jak uczeń gimnazjum co to pić wódeczkę lubi i bardzo chce, choć nie potrafi.


Poseł jest posłem 24 godziny na dobę i gdy po przebudzeniu zauważył, że patrol policji legitymuje wychodzących z klubu osobników natychmiast podjął interwencje poselską używając zamaszyście swych kończyn górnych i dolnych oraz języka typowego dla posłów czyli zwrotów na "pe", na "ka" oraz klasyki gatunku czyli słów na "cha" i wielu innych wytwornych i wykwintnych zdań z repertuaru każdego menela z immunitetem poselskim. Według świadków, a także z zapisów monitoringu, wynika, że poseł był tak agresywny, iż musiało go obezwładniać aż ośmiu policjantów (użyto nawet gazu pieprzowego).


W finale scen batalistycznych pod Enklawą, które przypominały swym rozmachem pamiętne sceny z bitwy pod Grunwaldem, Wiplera zakuto w kajdanki i zawieziono uroczyście do izby wytrzeźwień. Tam okazało się, że to pijane bydle, ta stojąca na miękkich nogach kupa złomu, to poseł i strażnik wartości katolickich, ojciec dzieciom Przemysław Wipler. Z izby zawieziono go do szpitala, bo "zachowywał się dziwnie". Pobrano mu krew i wyszło, że ma 1,4 promila alkoholu we krwi. W szpitalu poseł oświadczył, że został pobity przez policję, i że skopano mu jego święte, prawicowe krocze.


Pijany poseł jest gorszy od najgorszego luja w mieście. Dlaczego? Bo pijanego luja zamyka się w wytrzeźwiałce i gdy narozrabiał wlepia mu kolegium lub wsadza na odtrucie do paki. Luj jak wytrzeźwieje potrafi przeprosić i przyznaje, że narobił głupot. Poseł jest wolny od takich niedogodności jak kary finansowe czy odsiadka, bo ma immunitet. Na przeprosiny posła też nie ma co liczyć, bo do tego potrzebna jest skrucha i kultura, której wielu posłom brakuje. Tłumaczenia Wiplera to brednie i kłamstwa, które tylko go ośmieszają. Ten bęcwał nie kapuje, że odzyskałby twarz, gdyby po męsku oświadczył , że zachował się jak ostatni idiota.


Paradoksalnie Wipler i jego skopane jaja mogą stać się punktem zwrotnym w postrzeganiu posłów jako zbiorowiska. Dla wielu normalnych ludzi parlament to zbiorowisko cwaniaczków, kombinatorów i złodziei. Teraz po popisach posła Wiplera kojarzone będzie jeszcze dodatkowo z przechowalnią miejskich meneli. Najśmieszniejsze jest to, że dzień wcześniej Big Cyc świętował w warszawskiej Enklawie swoje urodziny. Piliśmy tam ostro i głośno razem z zespołem Piersi i ponad trzystu przyjaciółmi z całej Polski. Gołym okiem widać, że muzycy rockowi to przy polskich parlamentarzystach bardzo grzeczni, wręcz nudni chłopcy. Następnym razem zaprosimy na imprezę Wiplera. Zrobi nam taką reklamę, że Syrenka warszawska zajdzie z wrażenia w ciąże z kolumną Zygmunta.

 

tmq75aid-980x980.jpg


Podziel się
oceń
461
212

komentarze (144) | dodaj komentarz

Głowa ryby

wtorek, 22 października 2013 13:21

 

W starych przysłowiach są mądrości, które co rusz potwierdzają się nam w codziennym życiu. "Ryba psuje się od głowy" - mówi jedno z nich. Obserwując nasze elity widzimy i czujemy, że ta głowa mocno już nadgniła i śmierdzi jak skarpetki gitarzysty grupy blackmetalowej po tygodniowej balandze.

 

Skoro arcybiskup Józef Michalik uważa, że to dzieci są winne pedofilii, które na skutek rozpadu pożycia w rodzinie lgną do księży, łakną ciepła drugiej osoby i przytulając się "gubią" biednych pracowników Kościoła, skoro tak rozumuje jeden z najwyższych hierarchów, człowiek, który czytał książki, studiował w seminarium, to co się dziwić napalonym na dzieci zboczeńcom. Mają dobrego obrońcę w osobie arcybiskupa i pewnie rechocząc opowiadają sobie słynną sentencję, że w dzisiejszym świecie jedynie pedofile naprawdę kochają dzieci.          

 

Co ma myśleć młody człowiek, gdy czyta, że według zeznań siedzącego w więzieniu księdza pedofila, odwołany z Dominikany Arcybiskup Józef Wesołowski to "alkoholik, narkoman i pedofil". Skoro osoba zajmująca tak wysokie stanowiska w Kościele, może być aż tak "rozrywkowa", to znaczy, że tym na dole też można wybaczyć różne małe i większe grzeszki. Jeśli zaufany papieża Jana Pawła II, jego niezwykle bliski współpracownik, założyciel Legionów Chrystusa Marcial Maciel Degollado okazał się oszustem finansowym, wyuzdanym pedofilem i bigamistą, to głupie matki bijące po pijaku swoje małe dzieci mogą myśleć o sobie, że one nie są wcale takie złe.

 

Żniwo degrengolady elit kościelnych będziemy zbierać jeszcze latami. Niech media nie dziwią się kolejnym skandalom rodzinnym gdzie naćpany ojciec katuje swoje dziecko, a napruta jak autobus matka zostawia głodnego dzieciaka i idzie na tydzień w miejskie tango po okolicznych melinach.  Panowie biskupi okazali się moralnymi zerami i są doskonałym "przykładem" dla wielu, którzy tak jak oni też chcą trochę sobie "użyć". To się nie bierze znikąd. To się nie bierze z biedy, braku pracy, braku perspektyw... to się bierze z góry. Niestety jak góra gnije to i na dole nie będzie pachniało.   

 

Nie inaczej jest z elitami politycznymi. Ci niby znający się na gospodarce barbarzyńcy i głupole wciągają nas w potworne bagno zadłużeń. Kłamią, kradną, obiecują, a później jeszcze każą na siebie głosować. To elity finansowe i polityczne w Europie i USA wywołały kryzys za który teraz mają zapłacić wszyscy frajerzy czyli my. Niech nikt w TVN 24 nie robi zdziwionych oczu, gdy jakiś palant pokroi scyzorykiem własną matkę słuchając utworów Justina Biebera. Kompletny upadek ludzi władzy, widoczny dzięki mediom dla każdego, rodzi takie patologie z jakimi mamy teraz do czynienia. Nie nauczyliśmy nikogo, że wolność to odpowiedzialność, a władza to służba. Ryba zepsuła się od głowy, kręgosłup moralny zniknął  i teraz wszyscy się dziwią, że ogon społeczny też cuchnie.

 

Foto: W marcu 1990 roku zrobiłem wraz z kumplami z Galerii Działań Maniakalnych happening pt. "Rząd Struga Wariata". Happening odnosił się do ówczesnej sytuacji. Jak widać jest to happening ponadczasowy.      

 

RzadStrugaWariata20_03_90HortexfotAdaRajch 008.jpg


Podziel się
oceń
246
156

komentarze (12) | dodaj komentarz

Rosjanin gwałci w Gdańsku

wtorek, 15 października 2013 15:29

 

Konkretnie gwałci rosyjski żołnierz i to w centrum miasta. Pod osłoną nocy, przy głównej arterii miasta rosyjski sołdat z pistoletem w dłoni zabiera się do gwałtu na bezbronnej kobiecie. Perfidii sprawie dodaje fakt, że gwałt ma miejsce w bardzo ruchliwym punkcie miasta, nieopodal czołgu T-34 z czasów drugiej wojny światowej. Akcja ma miejsce przy alei Zwycięstwa, ale zwycięstwa nie ma, bo policja i służby miejskie reagują bardzo szybko.

 

Najpierw zabezpieczają miejsce próby gwałtu, a potem niedoszłą zgwałconą (prawdopodobnie Niemkę) i samego zwyrodnialca wywożą ciężarówką w nieznanym kierunku. Napastnik jest z gipsu podobnie jak jego ofiara. Pomnik Żołnierza Gwałciciela, to dzieło studenta gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych Jerzego Bohdana Szumczyka, który w nocy postawił "nielegalną" rzeźbę.

 

Czy jakiekolwiek dzieło sztuki może być nielegalne? Na ustawienie w przestrzeni publicznej rzeźb i pomników musi być zgoda architekta miasta.  W tym sensie rzeźba była nielegalna. Można ją określić mianem "samowoli budowlanej". Nie mniej jednak artyści mają prawo do prezentowania swojej sztuki także w tak niecodziennych kontekstach. Autor wiedząc, że nikt mu nie da pozwolenia na Pomnik Gwałciciela zdecydował się na działanie w partyzanckim stylu. Podobno chciał ten pomnik zawieźć aż do Berlina, ale nie starczyło mu pieniędzy na transport.  Happening z pomnikiem bardzo mi się podoba. To coś w rodzaju interwencji artystycznej w ospałą rzeczywistość, która nas otacza. Szumczyk miał prawo uważać, że przy starym czołgu stojącym przy al. Zwycięstwa brakuje szerszej perspektywy, czegoś co mówiłoby prawdę o "wyzwoleniu" i uzupełnił tę kompozycję o żołnierza gwałciciela.

 

Gwałty na Niemkach dokonywane masowo w czasie wojny przez żołnierzy Armii Czerwonej na terenach "wyzwolonych",  to tematy tabu, które dopiero po latach stały się tematem kilku książek. Poruszał ten problem m.in. głośny film "Kobieta w Berlinie". Być może autor gdańskiej rzeźby naraził się w przyszłości na kilka lat w łagrze, bo w Rosji całkiem niedawno wprowadzono paragrafy kryminalne na tych, którzy "obrażają chwałę niezwyciężonej Armii Radzieckiej".  

 

Rzeźba Szumczyka została ustawiona w nocy, ale już po kilkunastu minutach  mieszkańcy dali sygnał policji, że gipsowy Rusek z pistoletem chce zgwałcić kobietę. Zjawiła się policja, która kocem przykryła parę, by nie było jej zimno, a nad ranem służby miejskie wywiozły oboje w nieznanym kierunku. Teraz prokuratura zastanawia się, czy autorowi dzieła nie wytoczyć sprawy o "propagowanie faszyzmu" oraz "nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych".

 

Taka "partyzantka artystyczna" to głos w dyskusji w ważnej sprawie. Młody artysta zmusił nas wszystkich do refleksji i zastanowienia się czy ten idiotyczny czołg przy al. Zwycięstwa powinien tam stać czy nie?  Ten złom z wielką lufą to relikt starych czasów. Przez lata młodzież robiła w tym miejscu dowcipy i happeningi malując np. czołg na różowo. Wiadomo, że Pomnik Gwałciciela w centrum miasta nie przejdzie, ale być może kilka takich artystycznych wyskoków byłoby nam wszystkim niezbędnych do psychicznego wstrząsu i ogólnej refleksji nad głupotą świata. Proponuję natychmiastową budowę Pomnika Owczego Pędu Do Biegania Maratonów, Pomnika Współczesnego Celebryty Czyli Nikogo Ważnego, czy Pomnika Biskupa Michalika Molestowanego Przez Napalone Seksualnie Dziecko Z Rozbitej Rodziny. 

 

Fotka poniżej: autor przy pomniku kobiety, która straciła dla niego głowę.

 

100_3229.JPG


Podziel się
oceń
273
214

komentarze (117) | dodaj komentarz

piątek, 23 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  6 714 181  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Ulubione strony

O moim bloogu

KRZYSZTOF SKIBA artysta wszechstronnie rozrywkowy, lider zespołu Big Cyc, felietonista, konferansjer