Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 988 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Pająk ma darmowy biust

środa, 30 stycznia 2013 14:24

 

Patrycja Pająk znana fotomodelka, której półnagie fotki znaleźć można w wielu magazynach dla panów, wygrała proces cywilny przed Sądem Rejonowym w Łowiczu, dotyczący uregulowań finansowych za jej biust. Historia zapłaty za sztuczne cycki jest jak z kiepskiej amerykańskiej komedii tyle, że prawdziwa.

 

W wieku 18 lat, w tajemnicy przed rodzicami, Patrycja zrobiła sobie operację powiększenia biustu. Namówił ją do tego jej ówczesny narzeczony, policjant z drogówki Łukasz M. Dzielny stróż prawa wziął kredyt z banku i zapłacił za implanty, które kosztowały ponad 13 tys. zł. Sam wybierał rozmiar i kształt. Musiał być mocno napalony, bo zapłacił dziewczynie także za wiele innych "upiększających" czynności m.in. za przedłużenie włosów oraz zainwestował w jej intelekt płacąc za "kurs projektowania mody i ubioru". Kupił drogi pierścionek zaręczynowy i... dziewczyna puściła go w trąbę. Pierścionek z bólem oddała, ale włosów i powiększonych cycków nie była w stanie.   

 

Policjant wytoczył proces cywilny i domagał się zwrotu 18 tys. zł za wszystkie prezenty. Zapłacone sztuczne cycki były piękne, ale Łukasz M. jako były już narzeczony, nie był w stanie ich rozrywkowo użytkować. Myśl, że opłaconymi przez niego cyckami bawi się inny facet była tak wkurzająca, że dzielny stróż prawa nie bał się ośmieszenia i na sali sądowej domagał się zwrotu pieniędzy. Prawdziwy gentelman machnąłby ręką, ale facet z radarem w łapie uznał, że Patrycja zrobił go w konia, a właściwie w cyca.

 

Z samczej solidarności to ja go nawet rozumiem. Pani Pająk ma sfinansowany przez niego biust, a z jego uroków korzysta obcy koleś, który się do spotęgowania urody modelki nie dołożył. I nawet w mordę mu nie można dać, bo jak doniosły media jest nim grecki zawodnik MMA Christos Piliafas. Wyrok sądu w Łowiczu ostatecznie ośmieszył policjanta z drogówki, bo teraz cała Polska wie jaki z niego frajer. Jeszcze przez wiele lat co miesiąc będzie płacił 600 zł kredytu aby wywiązać się ze zobowiązań pożyczkowych. Będzie płacił nawet wówczas, gdy dzielna Patrycja z rąk zawodnika MMA przejedzie w kolejne ręce znanych sportowców, aktorów, muzyków, biznesmenów by na końcu wylądować jako przykładna żona jakiegoś miliardera po 80.

 

Silikon wszyty w cycki połączył wspólnym węzłem finansowym Patrycję i Łukasza lepiej niż instytucja zwana małżeństwem. Aby uniknąć takich nieporozumień w przyszłości, być może sprawę rozwiązałyby umowy silikonowe, zawierane przez zainteresowane strony w renomowanych kancelariach adwokackich. Umowy takie można by zawierać w myśl zasady: zafunduję ci cycki, usta i szyję, ale przez pół roku z tobą żyję. W innej wersji może to brzmieć tak: korektę nosa, brwi i bioder będziesz miała mała, ale przez miesiąc musisz dać ciała.

 

Jedno jest pewne - kobiety złapane przez Łukasza M. na nieprzepisowej jeździe, nie mają szans na uniknięcie mandatu, a Patrycja Pająk dzięki zamieszaniu wokół jej biustu szybko zrobi karierę, stanie się bywalczynią talk show, a kto wie, może dzięki swoim sztucznym cyckom wystąpi w reklamie słynnego mleka z Łowicza?


źródło: thinkstockphotos.com

 


Podziel się
oceń
128
81

komentarze (79) | dodaj komentarz

Seks Bomba w Seks Aferze

czwartek, 24 stycznia 2013 8:32

 

Stare przysłowie głosi "Świat się kreci wkoło członka tak jak ziemia wokół słonka". Afer ci w Polsce dostatek, a i te erotyczne się znajdą! 

 

Pierwsza głośna seks afera w III RP miała miejsce za sprawą oszukańczej hrabiny, która w sejmowych korytarzach ogłupiała posłów swym obfitym biustem podając się za Anastazję Potocką, hrabiankę z Krakowa. Naprawdę nazywała się Marzena Domaros pochodziła ze wsi Góra pod Starogardem Gdańskim i była ścigana przez policję za liczne drobne oszustwa, których dopuściła się, jako dziennikarka lokalnej gazety. 

 

Marzena Domaros nie była piękna jak modelka, ale miała ładny biust, zmysłowy głos i kobiecy spryt, a to jak się okazało wystarczyło, by ogłupić legendy "Solidarności" (u jej stóp legli Alojzy Pietrzyk i Tadeusz Jedynak - dawni, zasłużeni działacze podziemia) oraz całkiem sporą gromadę posłów lewicy i prawicy (wśród nich tak wielkie nazwiska jak Miller, Kwaśniewski, Oleksy czy ówczesny marszałek sejmu Jerzy Kern).  

 

Domaros w sejmie przedstawiała się, jako korespondentka francuskiego Le Figaro. Zastanawia fakt, że nikt z posłów nie sprawdził, kim jest naprawdę. Gdy po czasie zorientowano się w krętactwach sprytnej "hrabianki", Domaros vel Anastazja P. miała już na łóżkowym koncie wielu wybitnych przedstawicieli polskiej polityki.

 

Dziennikarz Jerzy Skoczylas opisał jej historię w książce "Erotyczne immunitety", która w 1992 roku stała się absolutnym bestsellerem. Nagle okazało się, że znani wszystkim politycy, to nie zbawcy ojczyzny, tylko banda hipokrytów, których egoizm i rozwiązłość seksualna daleka jest od głoszonych oficjalnie, prorodzinnych haseł. Jedynym z opisanych posłów, który wytoczył proces oszustce i go wygrał był Stefan Niesiołowski. Pozostali albo milczeli i nie komentowali, albo zaprzeczali jak marszałek sejmu Jerzy Kern, ale na proces się nie zdecydowali.

 

Afera z udziałem fałszywej hrabianki potrząsnęła III RP jak erotoman starym wibratorem. Posłowie stali się czujni i nieufni na wiele lat. Na kolejną seksaferę trzeba było czekać, aż w sejmie zjawi się nowy plankton parlamentarny. Ekipa, której władza, chwilowe sukcesy i posłowanie w parlamencie przyćmiły kompletnie umysł była "Samoobrona" Andrzeja Leppera. Kolejne wygrane wybory, posada wicepremiera w rządzie PiS dla lidera, a także wesołe życie w Warszawie, do tego stopnia ogłupiły polityków Samoobrony, iż kompletnie nie kryli się z chodzeniem do burdeli, czy zapraszaniem prostytutek do swojej siedziby. Tego rodzaju rozrywkowe życie polityków pewnie długo nikogo by nie wzruszało, gdyby nie skarga działaczki "Samoobrony" z Łodzi Anety Krawczyk, która w 2006 roku w wywiadzie dla Gazety Wyborczej oskarżyła Leppera i Stanisława Łyżwińskiego o wymuszanie seksu w zamian za pracę. Wywiad ten odsłonił niemoralne praktyki stosowane w partii i zniszczył karierę Lepperowi i Łyżwińskiemu. Poseł Łyżwiński i jego asystent wylądowali w więzieniu, a dla Leppera był to początek politycznego końca.

 

Sama Aneta Krawczyk okazała się jednak mało wiarygodna. Najpierw oskarżyła Łyżwińskiego o to, że jest ojcem jej córki, potem po negatywnych badaniach DNA twierdziła, że ojcem jest Lepper. Niestety i tym razem badanie DNA wykluczyło ojcostwo wskazanego. Lepper namówiony przez specjalistę od mediów Piotra Tymochowicza, wyznał jednej z gazet, że korzystał z usług agencji towarzyskich w Warszawie, ale nigdy nie zmuszał Krawczyk do seksu. Przy okazji całej sprawy wyszły też na jaw przekręty finansowe Leppera i naciski innych posłów "Samoobrony" na Anetę Krawczyk, by zmieniła zeznania. Efekt był taki, że bieganie za babami doprowadziło "partie protestu" do całkowitej klęski wyborczej i marginalizacji.            

 

W 2009 roku jedna z gazet opublikowała wstrząsający film, na którym senator Krzysztof Piesiewicz tańczy w damskiej sukience i wciąga jakiś biały proszek do nosa. Film został nakręcony przez zaprzyjaźnioną z senatorem striptizerkę. Jak się wkrótce okazało poznana przygodnie Joanna D., która wraz z koleżanką bywała w domu senatora i uprawiała z nim seks, była wabikiem wystawionym przez sprytnych szantażystów. Przez blisko rok czasu senator III RP, a także ceniony scenarzysta filmowy płacił kobietom pieniądze, by filmy z tej imprezy nie ujrzały światła dziennego. Dla opinii publicznej szokiem był fakt, że senator  nie zgłosił od razu tej sprawy policji, tylko dał się wciągnąć w układanki z przestępcami.     

 

Mamy 2013 rok i nagle okazało się, że córka znanego gitarzysty prowadzi wraz z matką agencję towarzyską dla VIPów z udziałem znanych modelek. Środowisko muzyków to nie są ministranci, więc oburzenie nie jest tak wielkie jak przy okazji seks afer z udziałem polityków. Media mają używanie, bo nic tak nie cieszy gawiedzi jak słabości i kłopoty ludzi znanych. Prawdziwa Seks Bomba to byłaby wówczas gdyby odkryto, że premier Tusk ma kochankę i jest nią... Sławomir Nowak!    

 

Zdjęcie poniżej: sceniczne czułości w show biznesie!

 


Podziel się
oceń
241
279

komentarze (127) | dodaj komentarz

Biesiada Felietonistów

środa, 16 stycznia 2013 14:11

 

Od dwudziestu już lat trójmiejscy dziennikarze gromadzą się styczniową porą w jakimś miłym lokalu, by przy jadle i napitku podsumować miniony rok.  Zrobiła się z tych wymyślonych przeze mnie spotkań całkiem sympatyczna, świecka tradycja, a sama impreza otoczona jest czymś w rodzaju miejskiej legendy. Zakorzenionym zwyczajem Biesiady jest przyznawanie szyderczych tytułów oraz absolutna odporność na powagę, majestat i cenzurę. W tym roku zebraliśmy się w gdańskiej restauracji VNS we Wrzeszczu. Tam przy polędwicy i płynach z procentami wybraliśmy zwycięzców w dwudziestu dwóch  kategoriach.  Oto wołające o pomstę wyniki tego spotkania.

 

1. KOBIETA ROKU
Natalia Siwiec – jej gra ciałem i żonglerka dwiema piłkami przyćmiła występ jedenastki Smudy na Euro 2012

 

2. CZŁOWIEK ROKU
Marcin P. – człowiek ze złotym interesem

 

3. WYDARZENIE ROKU
Spłata ostatniej raty długu Gierka przez Tuska (Gierek zaczynał w Brukseli, a Tusk prawdopodobnie tam skończy)

 

4. BUBEL ROKU
Organizacja terrorystyczna Brunona K., gdzie na 5 członków 3 było agentami ABW

 

5. PARANOJA ROKU
Starania agenta Tomka o objęcie wizerunku jego nagiej klaty klauzulą tajemnicy państwowej

 

6. ZWIERZĘ ROKU
Ramona Sipowicz jako ujarana suka (rasy zielarek indyjski, albo pies hashki)

 

7. CWANIAK ROKU
Żenia Depardieu – pragnie zagrać Raz/sPutina

 

8. IDIOTA ROKU
Ex aequo:

1. Redaktor Gmyz, czyli saper myli się tylko raz
2. Dominikanin o.Jacek, który uwierzył, że żona i banda bachorów, to jest miłość

 

9. ZBOCZENIE ROKU
Anna Fotyga i Antoni Macierewicz, lansujący się na cmentarzach, czyli nocny pociąg do zakopanego…

 

10. NUMER ROKU
Górna JEDYNKA wybita niewinnej kobiecie przez antyterrorystów w Katowicach

 

11. PAW ROKU
Tysiące pawi, jakie pozostawili po sobie irlandzcy kibice na ulicach Gdańska, a i tak będziemy ich wspominać z łezką w oku przez 30 lat

 

12. CIOS ROKU
Waldemar Pawlak zdradzony o świcie przez samych swoich

 

13. NARZĘDZIE ROKU
Tuleya – przyrząd do przypominania, czym była IV RP

 

14. HAPPENING ROKU
Felix Baumgartner, czyli jak nisko może upaść człowiek po wypiciu napoju energetycznego

 

15. OFIARA ROKU
Jarosław Kaczyński – złośliwie nieinternowany od 30 lat

 

16. KICZ ROKU
GRUBA przesada w lansowaniu Grycanek w mainstreamowych mediach

 

17. MARTYROLOGIA ROKU
Michał Figurski pozbawiony sushi przez klęczące Ukrainki

 

18. UNIK ROKU
Profesor Gliński – kandydat na premiera, unikający kontaktu z rzeczywistością

 

19. POWIEDZENIE ROKU
„Skąd mam brać piłkarzy? Z kibla ich nie wezmę” – trener reprezentacji narodowej Franciszek Smuda

 

20. SKANDAL ROKU
Uporczywy brak odcisków palców Donalda Tuska na pancernej brzozie smoleńskiej

 

21. ROZCZAROWANIE ROKU
Miał być koniec świata, a życie musi toczyć się dalej

 

22. PRACOWNIK ROKU
Syn premiera Michał Tusk pracował dla Portu Lotniczego i dla konkurencji i wszyscy byli zadowoleni 

 


Podziel się
oceń
260
374

komentarze (175) | dodaj komentarz

niedziela, 24 września 2017

Licznik odwiedzin:  6 889 201  

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Ulubione strony

O moim bloogu

KRZYSZTOF SKIBA artysta wszechstronnie rozrywkowy, lider zespołu Big Cyc, felietonista, konferansjer