Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 988 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Ciosem do polityki

środa, 08 stycznia 2014 9:30
Skocz do komentarzy

Gwiazdor filmów akcji Steven Seagal chce zostać gubernatorem Arizony! Nie da się ukryć, że aktorów którzy w filmach głównie strzelają i leją po mordzie ciągnie jakoś do polityki. Oni chyba instynktownie wyczuwają, że tzw. kino kopane i polityka to bardzo pokrewne dziedziny. 

 

Aktor Ronald Reagan był kowbojem w wielu westernach i został prezydentem USA. Arnold Schwarzenegger grał maszyny i roboty, które zabijają i został gubernatorem Kalifornii. I teraz ten mistrz aikido Seagal, który w każdym filmie z zabetonowaną twarzą pokerzysty łamie komuś kości, chce być gubernatorem Arizony.

 

Wyborcy głosują na takich kinowych twardzieli, bo łudzą się, że ci podobnie jak w filmach zrobią wokół siebie porządek. Akurat Seagal może coś o tym wiedzieć, bo był przez jakiś czas policjantem. Teraz wziął się za politykę, bo miał kilka udanych akcji na terenie Rosji. Władimir Putin wykorzystywał go jako swojego ochroniarza, a nawet mianował go na kogoś w rodzaju doradcy do spraw sportu i młodzieży. Seagal za długo tym doradcą nie był, a cała szopka miała charakter bardziej propagandowy i reklamiarski (wiadomo, że Putin uwielbia sztuki walki, szczególnie karate). Ale jak kilku senatorów USA miało jakieś sprawy do załatwienia w Rosji, to Steven załatwił im "dojście" gdzie trzeba.  

 

Zażyłość starego mistrza bicia po ryju z Putinem była do tego stopnia wielka, że w Rosji poważnie zastanawiano się czy aby odtwórca słynnej roli "Nico" nie powinien zostać "twarzą rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego".  Kto wie? Może był to nawet dobry pomysł. Nie skażone myśleniem oblicze Seagala idealnie pasowałoby jako "twarz" rosyjskich czołgów, wozów bojowych i wyrzutni rakiet tak światu i ludzkości potrzebnych. 

 

Ta moda na przeskakiwanie z filmów akcji na scenę polityczną nie dotarła jeszcze do Polski, a nawet gdyby dotarła to... nic z tego bo... my nie mamy żadnych kinowych twardzieli! Jedyny twardziel polskiego kina Bogusław Linda znany z filmu "Psy" niestety nie nadaje się już na polityka, bo reklamował witaminy dla emerytów, czyli Geriavit. Twardzielami filmowymi bywali też Hans Kloss i Herman Bruner, czyli Stanisław Mikulski i Emil Karewicz, ale kto by tam w Polsce głosował na facetów z Abwehry czy Gestapo. Spokojnie możemy wywiesić transparent "Brak twardzieli na ekranie! Macho politykiem nie zostanie". 

 

steven_seagal_afp.jpg

 

 

Podziel się
oceń
198
223


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

niedziela, 24 września 2017

Licznik odwiedzin:  6 889 195  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Ulubione strony

O moim bloogu

KRZYSZTOF SKIBA artysta wszechstronnie rozrywkowy, lider zespołu Big Cyc, felietonista, konferansjer