Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 208 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kategorie

Winni "Czterej pancerni"

piątek, 07 marca 2014 8:47

Nasi politycy nie należą do mistrzów mowy polskiej. Wielu z nich mówi "na dzień dzisiejszy panie redaktorze", a na "dzień wczorajszy?". Poprawnie po polsku mówi się po prostu "dzisiaj". Kolejnym bykiem często popełnianym przez polityków jest stwierdzenie: "Ja osobiście sądzę..." , Ja osobiście uważam...itd. a można sądzić nie osobiście? Zawsze myśli wypowiada się osobiście, a nie razem z bratem czy teściową.

 

Przykłady można by mnożyć, ale na szczęście jest kilku polityków, którzy nie dość, że poprawnie posługują się polszczyzną to jeszcze dobrze znają języki obce. Ostatnio poseł Jacek Protasiewicz udowodnił na lotnisku we Frankfurcie, że świetnie zna język niemiecki. Jego słowa wypowiedziane po niemiecku zrozumiał nie tylko niemiecki celnik, ale była to taka sensacja, że następnego dnia cytowała je cała niemiecka prasa, a po niej wszystkie polskie media.

 

Ten niemiecki to my wszyscy trochę znamy dzięki Telewizji Polskiej, która przez lata emitowała takie seriale jak "Czterej Pancerni i Pies" czy "Stawka większa niż życie".

 

Te filmy w których Niemcy zawsze są głupkami były tłumaczone na niemiecki i emitowane w NRD. Czterej pancerni w niemieckiej wersji językowej to byli "Vier Pancersoldaten und ein Hund", a Kloss leciał w cyklu "Schnella co niedziella" pod tytułem "Hitler und Brunner kaputt". W tych filmach roiło się od niemieckich powiedzonek. Oto kilka przykładów z polskim tłumaczeniem: "Papiren bitte" (Zocha! Podaj papier toaletowy!), "Gestapo! Aufmachen! ("Otwierać! Policja skarbowa") Hoende hoch ("Wszyscy są za") oraz "Achtung! Polnische Banditen" (Uwaga! Wychodzą posłowie z restauracji).

 

Tak więc cała ta afera z Protasiewiczem na lotnisku to przez Klossa i "Czterech Pancernych". Gdyby Jacek Protasiewicz był z innego pokolenia i nie oglądał tych filmów, to nie zbłaźniłby się tak mocno swym "popisowym" niemieckim. "Czterej pancerni" najpierw wykończyli Protasiewicza, a teraz podobno udają się na Krym.

 

PS. Po siedmiu latach kończę współpracę z Wirtualną Polską i zawieszam pisanie bloga "Skibą w łeb". Dziękuję wszystkim czytelnikom. I tym mocno krytycznym i tym, którzy po prostu lubili mnie czytać. Mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze nie raz na czytelniczym szlaku.

Krzysztof Skiba(1).jpg

Autor zdjęcia: AKUBISZ.BLOGSPOT.PL



Doda bijąca

środa, 19 lutego 2014 13:51

Na Ukrainie bije Berkut, a w Polsce Doda. Berkut bije oficjalnie, a Doda w ukryciu, a konkretnie w kiblu. Najgłośniejszy skandal w polskim show biznesie wybuchł podczas bankietu w klubie "Kultura" po zakończeniu gali Niegrzeczni 2014. Jako uczestnik tej imprezy byłem mimowolnym świadkiem całej awantury czyli braku kultury w klubie "Kultura".

 

Gala "Niegrzeczni 2014" to kabaretowa parodia gal oskarowych, podczas której wręcza się "klapsy" - nagrody dla tych, którzy w minionym roku zrobili coś niegrzecznego. Wśród wykonawców pojawili się m.in. zespół Piersi, Big Cyc, kabaret Łowcy.B, kabaret Ani Mru Mru i Doda. Wśród laureatów nagrody byli m.in. Szymon Majewski (niegrzeczny w radiu - audycja "Szymorning" , Kacper Ruciński (niegrzeczny w kabarecie) Janusz Korwin Mikke (niegrzeczny w polityce), bracia Figo Fagot (niegrzeczny artysta) i Agnieszka Szulim (niegrzeczny program telewizyjny).

 

Próby oraz sama gala przebiegły pomyślnie i całość będzie można sobie zobaczyć w niedzielę 23 marca o godz. 20 w telewizji Polsat. Nikt z uczestników i organizatorów nie wiedział, że między Dodą, a Agnieszką Szulim, która pojawiła się na Niegrzecznych, by odebrać nagrodę za program "Na językach" jest jakiś konflikt i napięcie. W końcu gdyby Doda miała lać po mordzie wszystkich dziennikarzy, którzy napisali o niej coś złośliwego, to musiałaby trzaskać po pyskach 90 procent nacji tej branży. Chyba jednak Agnieszka Szulim dopiekła Dodzie szczególnie, bo zaczepki pojawiły się już w scenie finałowej imprezy, która odbywała się w Chorzowskim Centrum Kultury.

 

Finał zaplanowano tak, że zespół Niegrzeczni śpiewa piosenkę "Dostaniesz klapsa" (hymn imprezy) a wszyscy uczestnicy i nagrodzeni wchodzą na scenę i robią sobie nawzajem zdjęcia przy pomocy laptopów, tabletów i smartfonów. Stojąca po lewej stronie sceny Doda dała Szulimowej kilka kuksańców, ale w tłoku zostało to przykryte przez pozostałych wykonawców. Jak się okazało to było tylko preludium. Doda wykazała bojowy charakter i podczas bankietu po zakończeniu imprezy, gdy Agnieszka poszła do toalety wtargnęła tam za nią. Tak na prawdę to nikt nie widział samej bójki i w ogóle tego czy jakakolwiek bójka była. Faktem jest, że do jakiegoś nieprzyjemnego zajścia musiało dojść, bo Agnieszka po wyjściu z toalety miała zadrapania na szyi i otarcia naskórka na policzku (jak po uderzeniu w twarz).

 

Siedziałem akurat z grupą przyjaciół przy drinku, gdy przerażony organizator oznajmił, że wzywa policję, bo Szulim płacze po pobiciu przez Dodę. Zażartowałem, aby przygotować aparaty fotograficzne, bo widok Dody w kajdankach może być nawet kuszący. Policja rzeczywiście przybyła, ale nie podjęła żadnej interwencji, ograniczając się do sporządzenia notatki służbowej. Agnieszka Szulim szybko doszła do równowagi informując wszystkich wokół , że tak tej sprawy nie zostawi i pozwie Dodę z powództwa cywilnego.

 

Goście bankietu podobnie jak cała Polska podzielili się w ocenie tego incydentu. Wielu przyznawało rację Dodzie, że na chamstwo i ataki dziennikarzy (Szulim w swym programie szydziła z Dody i jej rodziny) należy odpowiadać zdecydowanie, inni byli zdania, że co innego ostra wymiana zdań, a co innego wymiana ciosów. Najlepiej podsumował całe zdarzenie organizator imprezy czyli Krzysiek Ferdyn z firmy "Kopalnia Pomysłów" mówiąc, że w przyszłym roku z przyjemnością przygotuje basen z kisielem dla obu pań.


Na fotce poniżej Agnieszka Szulim tuż po awanturze z Dodą. Nie wygląda na pobitą, ale przy Skibie trudno się nie uśmiechnąć.

 

IMG_0223.JPG



Podręcznik

czwartek, 06 lutego 2014 15:15

Jest luty i do festiwalu piosenki w Opolu zostały cztery miesiące, do festiwalu w Sopocie sześć miesięcy, ale Festiwal Obietnic polityków już się zaczął. Słynny wokalista Donald Tusk podczas swojego show przedstawił premierową piosenkę pod tytułem "Darmowy podręcznik". Każdy uczeń, który pierwszego września pójdzie pierwszy raz do szkoły otrzyma darmowy podręcznik do wszystkiego. Istnieje obawa, że skoro podręcznik jest "do wszystkiego", to może być równie dobrze "do niczego".


Dawno, dawno temu był w szkołach elementarz w którym uczono, że Ala ma Asa, Ola ma kota, a milicja ma pałę i pewnie do tych tradycji się teraz wraca. Zamiast zestawu podręczników była jedna książka, z której pierwszoklasista czerpał całą wiedzę o życiu Ali, Oli i Asa, który miał pchły.
Trzy lata temu premier Tusk obiecywał darmowe laptopy dla uczniów. Teraz słyszymy o darmowych podręcznikach. Jak w takim tempie będzie spadał standard tego co ma być darmowe, to jak znam życie zakończy się na darmowych ołówkach lub na tym, że za darmo będzie można sobie w szkole ołówek zatemperować.


Politycy uwielbiają obiecywać! Dawno temu Aleksander Kwaśniewski gdy starał się o prezydenturę obiecywał młodym trzy miliony mieszkań. Całkiem niedawno politycy Platformy obiecywali nam szybkie pociągi, tanie mieszkania i poprawę sytuacji w służbie zdrowia. Szybkie pociągi są tylko w klubach erotycznych (bo tam niektóre panie wielu pociągają), tanie mieszkanie to można sobie znaleźć pod mostem, a wizyty u lekarza wielu z nas doczeka się dopiero tuż po swoim pogrzebie.


Obietnice o darmowym podręczniku dla uczniów mogą skończyć się tak:

Pierwszy września - dzień wesoły
Poszedł Jasiu dziś do szkoły
Co tam w szkole - pyta mama
Cała w pąsach roześmiana
Mamy książkę od premiera
Jak dodawać cztery zera
Jest tu także - dodał skromnie
Jak głosować na Platformę!

 

IMG_7115.jpg



Jeszcze Porsche nie zginęła

czwartek, 23 stycznia 2014 14:48

Słynny agent Tomek rozbił Porsche w centrum Warszawy myśląc o Polsce, a zebrani trójmiejscy prześmiewcy i satyrycy jak co roku przyznawali swe tytuły myśląc o politykach i celebrytach, na odbywającej się już po raz XXI Biesiadzie Felietonistów. Tym razem zebraliśmy się w gdańskiej restauracji o patriotycznej nazwie "Swojski smak" by przy golonce i dobrej whisky ocenić miniony 2013 rok.

 

Oto plon Biesiady, który wypracowany został w toku burzliwych (jak zawsze) obrad. W Biesiadzie uczestniczyli mistrzowie pióra z Trójmiasta, a obradom przewodniczył ku chwale dowcipu i fantazji wyżej podpisany.    

 

KOBIETA ROKU

31-letnia salwadorska zakonnica, która urodziła zdrowego chłopca imieniem Franciszek, chociaż nie wiedziała, że jest w ciąży

 

CZŁOWIEK ROKU

Minister Nowak – człowiek, którego czas się skończył, ponieważ dostał zbyt dużo wskazówek

 

WYDARZENIE ROKU

Legalizacja marihuany w Urugwaju i stanie Kolorado jako istotny krok w stronę uczynienia z Ziemi zielonej planety

 

BUBEL ROKU

Platforma Oburzonych, która nie przetrwała oburzenia Pawła Kukiza na autopromocję swoich partnerów

 

PARANOJA ROKU

Książka „Resortowe dzieci” napisana przez resortowe dzieci

 

ZWIERZĘ ROKU

Znany wielu dzieciom ptaszek księdza Gila, który z Dominikany przefrunął bezpiecznie do Polski przez ocean

 

CWANIAK ROKU

Projektant Maciej Zień, który namówił proboszcza na pokaz swoich kiecek w kościele św. Augustyna w Warszawie

 

IDIOTA ROKU

Jarosław Kaczyński – największy polski patriota, który na Kijowskim Majdanie wznosił banderowskie okrzyki

 

ZBOCZENIE ROKU

Poseł Krystyna Pawłowicz w jałowym związku z rzeczywistością

 

NUMER ROKU

Odkrywca Małysza, Apoloniusz Tajner, który zostawił rodzinę dla 30 lat młodszej, bo w roku olimpijskim trzeba stawiać na młodzież

 

PAW ROKU

Wspomnienia premierowej, czyli „Kocham pana, panie Fułku”

 

CIOS ROKU

Cios egzorcystów w sieć LIDL po odkryciu, że firma promuje satanizm za pomocą sera koziego w podprogowej cenie 6,66

 

NARZĘDZIE ROKU

Krzesło posła/agenta Tomka jako wyraz głębokich uczuć do rodziny kochanki, czyli jeszcze Porsche nie zginęła

 

HAPPENING ROKU

Podpalenie tęczy jako wyraz płomiennych uczuć do homoseksualistów

 

OFIARA ROKU

Duchowieństwo katolickie jako ofiara lgnących dzieci z rozbitych rodzin

 

KICZ ROKU

Filiżanka Wiśniewskiego i umywalka Urbańskiej jako ofensywa fajansu na polski showbiznes

 

MARTYROLOGIA ROKU

Ostatnia parówka ekspertów Macierewicza, która pękła na próżno

 

UNIK ROKU

Trójmiejscy dziennikarze zebrani na XXI Biesiadzie Felietonistów, unikający sprawiedliwej oceny prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza

 

POWIEDZENIE ROKU

Bądź moim „aktimelkiem” – arcybiskup Głódź do swojego asystenta, który wygrał przetarg na bieganie do nocnego po zagrychę do akordeonu

 

SKANDAL ROKU

Poseł Adam Hofman wychodzi z szafy, bo mu się nie mieści

 

PARADOKS ROKU

Atak na ideologię gender w wykonaniu starszych panów w purpurowych sukienkach

 

PECHOWCY ROKU

Gość Diecezji Warszawsko-Praskiej ojciec Bashobora z Ugandy – sprzedał 50 tys. biletów i nie wskrzesił nikogo na Stadionie Narodowym

 

Poseł Wipler – ofiara polityki prorodzinnej

 

NIE ZAŁAPALI SIĘ

Rozwiedziony konferansjer Hubert Urbański – przez 8 lat nie zorientował się, że sypia z Hannibalem Lecterem

 

Prof. Gliński – człowiek z tabletu

 

Rozenek – perfekcyjna pani domu pod Majdanem

 

Alkomat – tanie narzędzie Tuska do obniżania promili u kierowców i podwyższania procentów w wyborach

 

Wojciech Cejrowski – bosy specjalista modowy od papieskich butów

 

Poseł Solidarnej Polski, Piotr Sz., nie zapłacił za usługę seksualną, a za hotel zapłacili podatnicy

 

Narzędzia ekspertów Macierewicza – papierowy samolot, puszka po napoju energetycznym, drewniany młotek, parówka – jako dowody na zamach



czwartek, 18 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  6 988 412  

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to